Jak powinna wyglądać Twoja nauka excela?

Jak powinna wyglądać Twoja nauka Excela?

Czego wymaga od nas nauka Excela? Jak zrozumieć działanie tego programu i rozwinąć swoją karierę? Dowiedz się jak uczyć się Excela!

1. Nauka Excela na różne sposoby

Naukę Excela można porównać do nauki języka obcego lub innego oprogramowania. Możemy korzystać z wielu metod edukacji. W tym poście przedstawię Ci możliwości nauki Excela i zaproponuję ścieżkę edukacji. Znajdziemy również argumenty, które dadzą Ci motywację do zgłębiania tajników arkuszy kalkulacyjnych.

Na pewno w Twojej głowie kołatają pytania:

  • Po co uczyć się Excela na własną rękę?
  • Czy edukacja, którą otrzymujemy z urzędu, nie jest wystarczająca w tym temacie?
  • A jeśli nie jest, to z czego się uczyć?
  • Lepiej korzystać z kursów online czy stacjonarnych?
  • A może jest lepsza metoda niż kursy?

Rozwiejmy zatem Twoje wątpliwości!

2. System szkolnictwa i pokrewne

To właśnie tu (w szkołach i na uczelniach) pierwszy raz zderzamy się z nauką Excela. Jeśli studiujesz na uczelniach wyższych kierunki związane z ekonomią, logistyką, marketingiem czy sprzedażą z dużym prawdopodobieństwem znajdziesz w swoim planie zajęć przedmioty związane z Excelem. Nie da się ukryć, że studiując, nie do każdego przedmiotu przykładamy się z równą starannością. Narzekamy na uczelnię, narzekamy na prowadzących, ale zapominamy o naszych chęciach. Brakuje nam motywacji do nauki Excela, a gdy opuszczamy mury uczelni, okazuje się, że obok angielskiego, to stały fragment gry wielu rozmów kwalifikacyjnych. Wtedy niestety jest już za późno i czasu nie cofniemy.

Regularnie inspiruję studentów do zgłębiania tajników Excela, aby mogli uniknąć powyższej sytuacji. Skąd wiem, że taka zachodzi? Jestem jej żywym przykładem. Ledwo zaliczyłem Excela na studiach, by potem oprzeć o ten program swoją karierę i szkolić tysiące osób z jego obsługi! Tak. Ja też kiedyś zaczynałem. Aby uchronić innych przed popełnieniem mojego błędu, odwiedziłem ze swoimi wystąpieniami między innymi Poznań, Wrocław, Łódź, Katowice czy Kraków i w moim kalendarzu co jakiś czas pojawiają się kolejne okazje do pomocy studentom!

Z drugiej strony pozostaje też kwestia systemu szkolnictwa i naszych prowadzących. Nie da się ukryć, że nie zawsze jest w tej kwestii idealnie. Nasi prowadzący to nie w każdym przypadku praktycy. Nie każdy program przedmiotu przygotowuje nas do pracy z Excelem w zawodzie.

Czy ja sobie to wszystko tak ładnie wymyśliłem? Nie. Sprawdź sekcję recenzji (kliknij o tu) na moim fanpage’u na Facebooku. Znajdziesz tam kilkadziesiąt opinii w stylu „Michał, z Twojego kursu online Excel w CV nauczyłem się w 6 godzin więcej, niż w dwa semestry na uczelni”. Tak, to niemal cytat jednej z recenzji! A jest takich więcej!

Szkolnictwo wyższe to też studia podyplomowe. Tutaj sprawa wygląda już nieco inaczej. Przykładowe kierunki, związane z Excelem (stan na moment pisania posta):

 

  • Jakie są zalety takich studiów?

    • obszerność materiału,
    • ułożony program,
    • uzyskanie dyplomu – plus do CV.
  • A co z wadami?

    • nie dla początkujących,
    • wysoki koszt czesnego,
    • koszty logistyki do i z uczelni,
    • koszt czasu – około 160h + dojazdy to niemało,
    • decydując się na studia podyplomowe, zbliżamy się powoli do 30 roku życia, część z nas ma już rodziny i prace, każda godzina jest na wagę złota, a przez studia obniżamy naszą elastyczność, bo musimy się dopasować do planu zajęć.

3. Bezpłatna wiedza w sieci

Tutaj do dyspozycji mamy cały wachlarz możliwości – YouTube, Facebook, Google, fora internetowe czy aplikacje na telefon. Bezpłatna wiedza to olbrzymia przewaga naszych czasów, ale też ich klątwa. Źródeł i materiałów jest tak wiele, że nie wiadomo od czego zacząć i za co się zabrać. Bardzo łatwo też jest wpaść w wir oglądania wideo, bez wykonywania zadań. To niebezpieczny sposób na przepalanie godzin naszego życia. I znów posłużę się swoim przykładem. Na początku mojej przygody z Excelem myślałem, że samo oglądanie wideo wystarczy. Mało zabrakło, a nie dostałbym się przez to do mojej pierwszej, poważnej pracy! Oglądnąć, a umieć zrobić to dwa różne światy.

Jeśli dziś zaczynałbym swoją przygodę z Excelem, nauczyłbym się tych możliwości programu, których będę używał 80% czasu pracy. Kupiłbym kurs, najpewniej online, i załatwiłbym temat w kilka tygodni (wliczając praktykę). Brakujące 20% wiedzy to problemy, które spotykamy raz na kwartał, a może raz w życiu. Najlepiej w takich sytuacjach korzystać właśnie z YouTube, Google, czy Facebooka. Nie rekomenduję uczenia się Excela od zera z tych serwisów. Oczywiście, że się da, ale szybciej i taniej jest kupić kurs, który przeprowadzi nas przez ścieżkę od A do Z. Masz do wyboru spędzenie jakichś 100 godzin na YouTube przy bezpłatnych materiałach, albo 6 godzin przy kursie za około 200 zł (kliknij tu). Zostają Ci 94 godziny życia na to, żebyś zarobił na kurs, który kupiłeś.

Którą drogę wybierzesz?

  • Dobra, znamy już kolejną metodę nauki Excela. To teraz jakie ma ona zalety?

    • jest bezpłatna,
    • możemy konsultować problemy z innymi użytkownikami z podobnymi problemami,
    • możemy wybierać wśród materiałów, które nas interesują,
    • indywidualizacja – oglądamy to, co w danej chwili chcemy,
    • możemy wracać do materiałów, ile razy chcemy,
    • możemy oglądać je z każdego miejsca na Ziemi (mając oczywiście dostęp do Internetu).
  • wady?

    • bezpłatność jest pozorna – spędzamy dużo więcej czasu, oglądając wideo, zamiast uczyć się tego, co jest nam naprawdę potrzebne,
    • chaos i brak jasnej ścieżki rozwoju,
    • niska jakość materiałów,
    • reklamy utrudniają korzystanie z materiałów i wyciągają nas z transu nauki,
    • dobre do rozwiązywania konkretnych problemów, a nie nauki od A do Z.

4. Stacjonarna nauka Excela

Szkolenia stacjonarne do niedawna były jedyną możliwością nauki. Świat idzie do przodu i dziś mamy już alternatywy, ale o tym w następnym punkcie. Szkolenia stacjonarne to świetne rozwiązanie dla osób, które nie potrafią uczyć się zdalnie. Mamy trenera, który jest obok. Może on palcem pokazać nam rozwiązanie. Widzimy go, czujemy jego zapach, przekazuje nam wiedzę całym sobą (może to śmiesznie brzmi, ale komunikujemy się nie tylko za pomocą słów). Jeśli mamy problem z dyscypliną, to zaletą szkoleń stacjonarnych jest dla nas konieczność pojawienia się w konkretnym miejscu o konkretnym czasie. Jesteśmy fizycznie w sali, musimy się czegoś nauczyć. No właśnie – musimy? Taki rodzaj nauki kojarzy się z siedzeniem w sali dwa dni po 8 godzin. Czy w XXI wieku jesteśmy w stanie być skupieni tak długo w ciągu dnia? Nawet mając przerwy co 2 godziny? Czy jesteśmy w stanie zapamiętać aż 16 godzin wiedzy, rozdzielonej tylko na dwa spotkania?

Szkolenia stacjonarne to rozwiązanie często wybierane przez firmy, bo pracownicy muszą fizycznie pojawić się w sali, więc szkolenie się odbyło. Niestety w XXI wieku jak ktoś chce być obecny na szkoleniu tylko ciałem, to może. Wystarczy, że odpali maila albo social media na telefonie. Zbyt dużo narzędzi walczy o naszą uwagę, abyśmy mogli zapamiętać aż tyle. Jeśli już wybierasz się na szkolenie stacjonarne, może warto rozważyć wariant dwóch dni, ale nie jeden po drugim? Albo może czterech dni po cztery godziny?

  • Pora wylistować zalety szkoleń stacjonarnych.

    • mimo wszystko łatwiej się skupić, będąc fizycznie w sali szkoleniowej,
    • trener jest w sali i sprawdza nasz postęp,
    • możliwość pracy z innymi i wspólna nauka,
    • możliwość zadawania pytań i wpływu na przebieg szkolenia,
    • ułożony i przemyślany program,
    • często certyfikat do CV.
  • Jakie w takim razie mamy wady szkoleń stacjonarnych?

    • zdecydowanie wyższy koszt niż w wersji online,
    • do kosztu trzeba doliczyć wydatki na transport i dni wolne od pracy lub poświęcenie weekendu,
    • trzeba się dopasować do terminu szkolenia,
    • trzeba się dostosować do poziomu grupy,
    • mniejsza indywidualizacja szkolenia, musimy słuchać wszystkiego, nawet jeśli już to umiemy,
    • brak możliwości powrotu i ponownego odtworzenia szkolenia,
    • kontakt z trenerem często kończy się po opuszczeniu sali,
    • nie jesteśmy w stanie zapamiętać tak dużej porcji wiedzy na raz (dwa dni z rzędu po 8 godzin).

5. Kursy i szkolenia online w służbie nauki Excela

XXI wiek to piękny czas dla edukacji. Dzięki sieci Internet granice między miastami, państwami i kontynentami się zacierają. Możemy uczyć się od najlepszych specjalistów nawet zza oceanu, a koszty takiej nauki nie spowodują, że wylądujemy pod mostem. Szkolenia online cieszą się w Polsce coraz większą popularnością ze względu na liczne zalety, które się z nimi wiążą. Żeby jeszcze bardziej uwiarygodnić swoje słowa, w momencie, gdy piszę ten post, z moich kursów online skorzystało już ponad 1000 osób! Sam w tym roku wydałem kilka tysięcy złotych na swoją edukację i, nie licząc książek, były to pieniądze wydane na e-learning.

Żeby nie było tak pięknie, pora na łyżkę dziegciu. Jeśli nie potrafisz utrzymać swojej uwagi w ryzach, jeśli brakuje Ci konsekwencji i nie potrafisz uczyć się zdalnie, kursy online nie są dla Ciebie. Systemy do tworzenia kursów co prawda pomagają motywować kursantów do nauki, ale na koniec dnia to od Ciebie zależy czy usiądziesz do komputera czy telefonu, aby włączyć kurs i zacząć edukację.

Przykład sprawdzonego i bardzo dobrze ocenianego szkolenia online z Excela? O tutaj (kliknij).

  • Jakie mamy zalety uczenia się w sieci?

    • zdecydowanie niższy koszt niż studia podyplomowe, czy szkolenia stacjonarne,
    • brak kosztów transportu na szkolenie czy dni wolnych w pracy,
    • oszczędność czasu – uczysz się w wolnej chwili, wystarczy wyjąć telefon z kieszeni,
    • uczysz się w swoim tempie,
    • możliwość wielokrotnego powrotu do materiału,
    • uczysz się tych lekcji, które Ci się przydają, nie musisz oglądać wszystkiego, jeśli już to znasz,
    • różne formy przekazywania treści, np. wideo, quizy, pdf, platformy edukacyjne,
    • ułożony i przemyślany program,
    • śledzenie swoich postępów,
    • często możliwość kontaktu z prowadzącym (w moich kursach non-stop odpisuję na pytania, cały czas opiekuję się kursantami, mimo że rzecz dzieje się online)
    • nauka rozciągnięta w czasie, nie 16 godzin w dwa dni (chociaż zdarzają się tacy fanatycy)
    • często możliwość uzyskania certyfikatu (w moich kursach zawsze, każdy wystawiam osobiście!)
  • Wygląda jak bajka? To pora na wady.

    • trzeba się samemu motywować,
    • trzeba mieć w sobie dyscyplinę,
    • brak trenera na żywo,
    • w słabych kursach brak możliwości zadawania pytań, czy kontaktu z trenerem
    • można wpaść w przeklikiwanie dla faktu przeklikania kursu,
    • trzeba samemu robić zadania.

6. Inne metody nauki Excela

Na sam koniec zostawiłem metody, których nie udało mi się sklasyfikować powyżej.

Zacznijmy od najważniejszej:

PRAKTYKA

Jeśli masz szansę zaczepić się gdzieś na staż albo popracować jako junior z Excelem – zrób to! Żaden kurs nie da Ci tyle, ile uzyskasz dzięki godzinom pracy z tym programem. Czai się tutaj jednak pewne zagrożenie. Jeśli w kółko korzystasz z tych samych opcji, możesz myśleć, że znasz już cały program. Bardzo często nie będzie to prawda. Staraj się ciągle wystawiać na nowe problemy, pomagaj innym, nawet jeśli pracują w innym dziale.

Jeśli nie masz komu pomagać, wpadaj czasami na naszą grupę wsparcia Excela (kliknij tu) i rozwiązuj problemy z postów. Walka z cudzymi wyzwaniami i praktyka najlepiej nauczy Cię pracy w Excelu. Po raz kolejny dorzucę trzy grosze z mojego doświadczenia. Moja kariera tak się rozwinęła właśnie dlatego, że nie pozostawiałem żadnego pytania bez odpowiedzi. Robiłem to, co do mnie należało, a w wolnych chwilach pomagałem innym. To spowodowało, że pół roku od momentu, w którym nie znałem wyszukaj.pionowo, robiłem już szkolenia wewnętrzne w firmie. Praktyka czyni cuda!

A książki?

Tak, z książek też można. Sprawdź Johna Walkenbacha. Napisał książki o chyba każdym Excelowym temacie. Pytanie, czy potrafisz się uczyć obsługi programu, mając przed sobą książkę grubości Pisma Świętego. Autor dołącza do swoich pozycji też płytę z plikami, ale opisy zadań znajdziesz już tylko na papierze. Koszt waha się między 60 a 100 zł, w zależności od tematu. Czy taka metoda nauki Excela jest dla Ciebie dobra? Decyzję pozostawiam Tobie.

Czy są jeszcze jakieś alternatywy?

Istnieje coś takiego jak Excelchat. Możesz zadać pytanie i poczekać na odpowiedź eksperta. Link o tutaj. To dobra opcja dla indywidualnych problemów, nie nauki jako takiej. No i znajomość języka angielskiego w takim przypadku będzie koniecznością.

Na sam koniec możesz poszukać aplikacji do nauki obsługi formuł. Na pewno znajdziesz ciekawe pozycje w AppStore czy GooglePlay – w zależności od systemu operacyjnego Twojego urządzenia mobilnego.

Podsumowanie i rekomendacje

Lepsze będzie rozłożenie Twojej nauki Excela w czasie niż napakowanie swojej głowy masą wiedzy na raz. Zawsze przerabiaj zadania, o które prosi Cię trener. Nie ważne czy robi to online, stacjonarnie, czy w książce. Staraj się też pomagać innym. To świetny sposób do zdobycia wiedzy praktycznej. Jeśli masz okazję, znajdź staż, stanowisko juniorskie, albo jak najwcześniej zacznij pracować z Excelem. Nic nie da Ci tyle, ile da Ci praktyka. Możesz spróbować używać Excela do celów prywatnych. Możesz stworzyć budżet, plan swojego wesela czy urodzin kolegów, albo kosztorys wspólnych wakacji ze znajomymi.

Jaką ścieżkę edukacji proponuję?

  • Szkolenie z podstaw (stacjonarne lub online), szczególnie gdy zaczynasz od zera. Na wyższych etapach edukacji dobre szkolenia mocno przyspieszą Twój proces nauki.
  • W pracy – zacznij od niższych stanowisk, ucz się od współpracowników, praktykuj i ćwicz.
  • Staraj się rozwiązywać problemy innych (w pracy lub internecie), usprawniaj raporty, których aktualizacja zajmuje dużo czasu.
  • Bądź cierpliwy – któregoś dnia obudzisz się mistrzem!

Michał Kowalczyk

Cała moja kariera zawodowa związana jest z cyframi i pracą z programem Excel. W każdej z firm, których pracowałem, byłem uznawany za specjalistę i „tego gościa od Excela”. Swoją wiedzą dzielę się z szerszym gronem przy pomocy Facebooka.